Ratusz musi unieważnić nielegalny dług!

Do znacznego wzrostu zadłużenia [warszawskich lokatorów]
w sposób istotny przyczyniły się niezgodne z prawem
zasady naliczania odszkodowania
za bezumowne
korzystanie z lokali w latach 2009-2011.

Rzecznik Praw Obywatelskich
Adam Bodnar1

I. ŹRÓDŁA BEZPRAWNEGO ZADŁUŻENIA LOKATORÓW KOMUNALNYCH

W ramach Wieloletniego programu gospodarowania zasobem mieszkaniowym w 2008 roku z dnia na dzień realne czynsze w niemal stu tysiącach mieszkań wzrosły ponad dwukrotnie1. Połowa spośród wszystkich mieszkańców komunalnych już wówczas była zadłużona i nie nadążyła za nową reformą. Ratusz zaaplikował tym dłużnikom czynsz karny, to jest stosowane w zasobie prywatnym odszkodowania za utratę potencjalnych zysków z wynajęcia lokalu wypłacalnym lokatorom. W mig osiągnięto w ten sposób w sumie pięciokrotny wzrost stawki. Polityka oparta na nieracjonalnych przesłankach przyniosła 100-procentowy wzrost wpływów do kasy miasta i dramatyczny wzrost zadłużenia lokatorów (to jest potencjalny dodatkowy zysk dla m.st. Warszawa): w 2007 roku ratusz windykował od nich ok. 150 milionów złotych, dziś suma ta urosła do około pół miliarda2. Organizacje anarchistyczne i lokatorskie od lat wskazywały na polityczny charakter tego długu, domagając się jego całkowitego unieważnienia. Do naszej opinii o bezprawnych źródłach generowania dodatkowych zysków przez ratusz przychylił się w maju 2016 roku Rzecznik Praw Obywatelskich. Zwrócił on uwagę, że praktyka „karnego czynszu” przeniesiona na grunt publiczny z prywatnych mieszkań jest zwyczajnie nielegalna, bowiem mieszkania komunalne ustawowo nie zostały stworzone dla przynoszenia zysku, a dla zaspokajania potrzeb mieszkaniowych obywateli o niższych dochodach3.

Zdaniem Kolektywu Syrena drastyczny w swoich efektach kierunek polityki czynszowej i zadłużeniowej, wytyczony w 2008 roku, korelował z problemem radykalnego uszczuplania majątku miasta przez tak zwane odszkodowania finansowe dla beneficjentów reprywatyzacji. W ciągu ostatnich dziesięciu lat z budżetu miasta wypłynął w ten sposób ponad miliard złotych, a roszczenia szacowano nawet na 20 miliardów. Gdy miasto stanęło przed widmem bankructwa, ratusz zaczął szukać oszczędności sięgając do kieszeni biedniejszych warstw społeczeństwa. Wieloletni Program Gospodarowania Zasobem Mieszkaniowym m.st. Warszawy na lata 2008-2012, przypadł na okres rosnących wypłat dla handlarzy roszczeń i zawodowych „pełnomocników spadkobierców”. Podwyżce czynszów i dramatycznie rosnącemu zadłużeniu dziesiątek tysięcy lokatorów w kasie miasta towarzyszyły wielomilionowe wypłaty z budżetu dla nielicznej grupy społecznej w ramach reprywatyzacji – wypłaty, których legalność coraz częściej podważana jest w sądach i mediach głównego nurtu. Kolejnym efektem sztucznego długu było odebranie ‚zadłużonym’ i wyeksmitowanym tysiącom lokatorów prawa do ubiegania się o lokal w zasobie miejskim – w ten sposób ratusz osiągnął zmniejszenie kolejki do mieszkań socjalnych i komunalnych.

II. OCENA DOTYCHCZASOWYCH PROGRAMÓW ODDŁUŻENIA LOKATORÓW

W 2012 roku, zgodnie z postulatami organizacji lokatorskich i anarchistycznych, ratusz wycofał się z obciążania lokatorów czynszem karnym w wysokości 3 proc. tzw. stawki odtworzeniowej. Zarazem władze odrzucił postulat unieważnienia długu. Dotąd m.st. Warszawa wdrożyła dwa programy w odpowiedzi na zadłużenie:

1. Restrukturyzacja długu

Naczelnym sposobem przezwyciężenia kwestii masowego zadłużenia, motywowanym nadzieją na wpływ do budżetu choćby części z naliczonego długu, było podjęcie uchwały Rady m. st. Warszawy nr VI/107/2015 z dnia 26 lutego 2015 r. dotyczącej częściowego umorzenia długu. Program skierowany był do osób, które są w stanie 1. choć w części spłacić zadłużenie i 2. regulować terminowo bieżące opłaty .

Do tego sztandarowego programu nie przystąpiło 94 proc. zadłużonych lokatorów, pozostawiając niemal 90 proc. ogólnej kwoty zadłużenia. (wnioski złożyło około 10 proc. dłużników, tj. 4979 osób,, zawarto 3 321 porozumień, z czego zrealizowano 2 819 na kwotę 57 milionów zł)4

Władze miasta przestrzegane były przez anarchistów i działaczy lokatorskich przed mizernymi efektami programów częściowych umorzeń. Opinię naszą potwierdził znów RPO Adam Bodnar, podkreślając:

Niestety, nie tylko globalna kwota zadłużenia w skali całego miasta jest bardzo wysoka, ale zadłużenie poszczególnych dłużników jest alarmujące i wynosi średnio kilka/kilkanaście a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, co w większości przypadków powoduje brak możliwości samodzielnego wyjścia z zadłużenia. W takich sytuacjach rozwiązania nie przyniosą programy „oddłużeniowe”, przewidujące umorzenie zadłużenia po spłacie ok. 30 % długu w krótkim czasie.

2. Odpracowanie długu

Drugim komponentem „kompleksowego” miejskiego programu jest możliwość odpracowania długów czynszowych. Metoda ta również w marginalny sposób wpłynęła na stawkę zadłużenia. Ponadto, zdaniem kolektywu Syrena, ze względu na polityczne źródła znacznej części długu, drzemiące w błędnym kierunku polityki czynszowej i zadłużeniowej, ta propozycja oddłużenia jest wysoce niemoralna. To miasto ponosi odpowiedzialność za tak głębokie zadłużenie lokatorów. Darmowa praca w celu odpracowania wątpliwego narzuconego długu kojarzy się z najgorszymi okresami w historii Polski.

Do tego, według ekspertów odpracowanie długu sprawdza się jedynie w przypadku stosunkowo niewysokich, krótkoterminowych zadłużeń, jako działanie prewencyjne. W tym miejscu przytoczyć można opinię warszawskiego Biura Porad Obywatelskich, realizującego projekt „Długi – wspólny problem”: z dotychczasowych doświadczeń doradców wynika, że Zarządy Gospodarki Nieruchomościami, a szczególnie Ośrodki Pomocy Społecznej kierują do udziału w projekcie »Długi – wspólny problem« osoby z długotrwałym i dużym zadłużeniem, dla których aktywne metody pokonywania problemu zadłużenia czynszowego przewidziane w Modelu Aktywizacji Dłużnika nie mają już zastosowania. Stwierdzono, że reakcje powinny wywołać zadłużenia na kwoty rzędu 1,5 tys. zł z okresu nie dłuższego niż 3 miesiące, bowiem tylko wtedy można realnie myśleć o rozłożeniu na raty czy oddłużaniu, a szybka reakcja da dłużnikowi możliwość uniknięcia popadnięcia w spiralę zadłużenia5.

III.
POSTULAT ORGANIZACJI LOKATORSKICH:
UNIEWAŻNIĆ NIELEGALNY DŁUG

Kolektyw Syrena i inne warszawskie organizacje lokatorskie stoją na stanowisku, że podstawowym krokiem w stronę załatwienia kwestii wieloletniego długu i sprawiedliwej polityki mieszkaniowej jest natychmiastowe unieważnienie długu, który wynika z narzucania czynszu karnego dla lokatorów w latach 2009-2011. Uznanie, za RPO Adamem Bodnarem, że ta część długu ma charakter bezprawny, łączyć się powinno także ze zwrotem dla lokatorów kwot wynikających ze jego dotychczasowej spłaty.

Gorąco apelujemy do wszystkich organizacji społecznych o poparcie tego postulatu.


IV SZERSZE SPOJRZENIE NA PRZYCZYNY SPIRALI ZADŁUŻENIA
I PROPOZYCJE ROZWIĄZANIA

Jednorazowa abolicja długu oraz utrzymanie kierunku polityki mieszkaniowej skutkować będzie naszym zdaniem kolejną falą zadłużenia lokatorów. Aby tego uniknąć, cztery organizacje lokatorskie opracowały postulaty, których realizacja powinna być wstępem do realnych konsultacji władz i grup społecznych na temat pro-społecznej polityki mieszkaniowej. Do czasu opracowania ram takiej polityki, obok abolicji długów należy:
– wstrzymać się z jakimikolwiek podwyżkami czynszów w zasobie komunalnym
– powstrzymać redukcję zasobu komunalnego
– zawiesić wszelkie eksmisje z mieszkań komunalnych i socjalnych do dnia opracowania i wdrożenia sprawiedliwej polityki mieszkaniowej

1„Wieloletni program gospodarowania mieszkaniowym zasobem m.st. Warszawy na lata 2008-2012”, Biuletyn Informacji Publicznej m.st. Warszawy

2„Miejska spirala zadłużenia”, Kolektyw organizacji lokatorskich. www.syrena.tk, dostęp 13.09.2016

3Wystąpienie do Prezydent m.st. Warszawy ws. zadłużenia byłych lokatorów mieszkań komunalnych. Adam Bodnar, RPO, 6.05.2016. www.rpo.pl, dostęp 13.09.2016

4M.st. Warszawa, „Działania na rzecz lokatorów z budynków reprywatyzowanych”, 2016, s.58

5Biuro Porad Obywatelskich: „Dług, wspólny problem”, http://bpo.warszawa.pl/projekt-dlugi-wspolny-problem